Carsharing dla biznesu. Auta dostawcze wchodzą do gry

Branża carsharingowa w Polsce jest wciąż w początkowej fazie rozwoju, ale czołowi gracze – po okresie debiutów w kolejnych dużych miastach – eksplorują nowe segmenty rynku w poszukiwaniu szans na rozwinięcie skrzydeł. Uzupełniają flotę o auta luksusowe, samochody dostawcze i osobowe busy na godziny. A to nie koniec opcji, jakie branża carsharingowa może zaoferować przedsiębiorcom. Co jeszcze ma w zanadrzu?

2019-11-13 09:29:42
Poziom :

Systemy carsharingowe cieszą się sporą popularnością w wielu krajach świata. Największym operatorem na świecie jest Zipcar, którego flota liczy 11 000 samochodów dostępnych w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Austrii. Zipcar ma znaczny udział w światowym rynku carsharingowym, a w USA jest czołowym graczem. Na Zachodzie udostępnianiem pojazdów na minuty zajmują się nie tylko firmy carsharingowe, ale także klasyczne wypożyczalnie, a tego typu usługi typu wprowadzili również producenci samochodów. Polski rynek dogania Europę. Pierwsza usługa została uruchomiona w Polsce blisko cztery lata temu – w lipcu 2015 r. dwa pierwsze pojazdy udostępniła we Wrocławiu firma GoGet.pl, jesienią 2016 r. w Warszawie rozpoczęła działalność firma 4Mobility, a w Krakowie – firma Express pod marką Traficar. Szybko dołączyły kolejne. Jak podaje Keralla Research Instytut Badań i Rozwiązań B2B w raporcie „Rynek car sharing w Polsce 2019” (stan na sierpień 2019) obecnie w polskich miastach w segmencie aut osobowych operuje 11 firm, a największą liczbę pojazdów oferuje spółka Express, która pod marką Traficar udostępnia 1640 samochodów osobowych. Drugim co do wielkości udostępnianej floty dostawcą usługi współdzielenia pojazdów jest firma Panek, oferująca łącznie 1112 samochodów osobowych. Ewenementem polskiego rynku stało się innogy go! – usługa carsharingowa w Warszawie, w której dostępne są samochody elektryczne, a dodatkowe korzyści dla kierowców to darmowe parkowanie i możliwość jazdy po buspasach.

Carsharing w wersji XL

Segment samochodów dostawczych w carsharingu rozwija się w Polsce od niedawna. Od 2018 r. pojazdy dostawcze na minuty oferuje spółka Modus Group, która wprowadziła określenie BIGcarsharing. Pod marką CityBee firma udostępnia 150 pojazdów, co stanowi 56,6% wszystkich samochodów oferowanych w ramach tej usługi. Jak czytamy w raporcie Keralla Research, nieco mniejszym parkiem samochodów dostawczych dysponuje firma Express (105 pojazdów). Jednak w relacji do ubiegłego roku wolumen pojazdów oferowanych przez tę spółkę zwiększył się aż o 110% (w 2018 r. Express oferował 50 samochodów dostawczych). 

W sierpniu tego roku w dwóch polskich miastach – Warszawie i Poznaniu – operator usług carsharingowych 4Mobility we współpracy z ProShare, z Volkswagen Samochody Dostawcze oraz przy wsparciu Volkswagen Financial Services uruchomił usługę krótkoterminowego najmu samochodów dostawczych. Na ulicach pojawiły się Volkswageny Caddy Maxi, Transporter i Crafter.

Obecnie w ramach carsharingu dostępnych jest w sumie ponad 300 pojazdów dostawczych w największych polskich miastach: Szczecinie, Bydgoszczy, Poznaniu, Wrocławiu, Białymstoku, Warszawie, Łodzi, Lublinie, Krakowie, w Aglomeracji Śląskiej i Trójmieście.

Co wybrać: współdzielenie czy wynajem?

Dostawcy usług przekonują, że korzyści ze współdzielenia pojazdów, także na potrzeby biznesu, jest wiele – m.in. brak umów papierowych, kaucji czy kosztów eksploatacji. Nie trzeba rezerwować auta z wyprzedzeniem ani oddawać go z pełnym bakiem. Wystarczy smartfon, prawo jazdy i karta płatnicza, aby uruchomić samochód i odjechać. Jak czytamy na stronie marki CityBee, rejestracja w aplikacji zajmuje kilkadziesiąt sekund, a samo wypożyczenie – kilkanaście. Firma zakłada, że po uwzględnieniu wszystkich kosztów auta na minuty będą rozwiązaniem atrakcyjniejszym finansowo w przypadku wynajmu na tydzień lub dwa, a zakładając niewielki dzienny kilometraż – nawet na trzy tygodnie.

– Co istotne w CityBee przedsiębiorcy w prosty sposób z poziomu aplikacji mogą dodać dane firmy i podpiąć kartę służbową, a fakturę zbiorczą otrzymują tylko raz na miesiąc – czytamy w komunikacie. – Rozliczenia ułatwia unikatowy i przejrzysty cennik, zgodnie z którym za pierwsze 50 km nie są naliczane opłaty za przejechany dystans, a stawki za czas użytkowania są zróżnicowane w zależności od długości wynajmu.

CityBee rozszerzyło niedawno flotę o 25 samochodów dostawczych. Tym razem użytkownicy aplikacji będą mogli skorzystać z aut marki Citroën Jumper. Firma aktualnie posiada 175 dostawczaków, dostępnych w 10 polskich miastach w wyznaczonych strefach. Strefy zaplanowano tak, aby zaparkowanie sześciometrowego samochodu nie sprawiło kłopotu. Auto można zostawić w dowolnym miejscu, w strefie CityBee oznaczonej w aplikacji. 

– Od naszego debiutu w Polsce w październiku ubiegłego roku liczba aut dostępnych w aplikacji CityBee zwiększyła się ponad dziesięciokrotnie. Nasi użytkownicy przejechali już ponad 1 200 000 km. Sukcesywnie rozwijamy naszą flotę, dbając o to, aby auta były dostępne w tych miejscach, gdzie zainteresowanie BIGcarsharingiem jest największe. Zwiększenie liczby aut wynika też z wielu partnerstw, które podjęliśmy w tym roku. CityBee posiada swoje strefy m.in. na parkingach pod kilkudziesięcioma marketami budowlanymi OBI, Centrami Handlowymi M1 oraz pod sklepem IKEA Targówek – komentuje Cezary Dudek, Communications Manager CityBee Polska.

CityBee jako pierwszy operator carsharingu w Polsce udostępnił busy osobowe. Są to Toyoty Proace Verso, które mają się sprawdzić jako auta na objazdowe wycieczki po mieście lub jako transfer np. na dworzec lub lotnisko. 

Firmy motoryzacyjne i energetyczne inwestują w carsharing

Na polskim rynku swoją aktywność zaznaczyły już firmy motoryzacyjne i dystrybutorzy energii elektrycznej. Dobrym przykładem jest wspomniany Volkswagen Samochody Dostawcze, który współpracuje z 4Mobility. 

Po czterech tygodniach funkcjonowania usługi wiadomo, że średni czas korzystania przez klientów z auta to 1 h i 3 min, średni przejechany dystans – 12,86 km, średni czas jazdy – 31 min, a średni koszt przejazdu – 32,93 zł. W tym samym czasie odnotowano także rekordzistów: najdłuższy dystans pokonany Volkswagenem z floty 4Mobility to 242 km, a najdłuższy czas wynajmu to aż 20 h 37 min. Który model Volkswagena cieszył się największym zainteresowaniem użytkowników? Najczęściej wynajmowanym samochodem z floty był Volkswagen Caddy Maxi, jednak przeliczając czas wynajmu procentowo, na prowadzenie wychodzi Volkswagen Transporter.

– Współczesny świat pod względem potrzeb transportowych zmienia się bardzo dynamicznie. Wraz z coraz silniejszymi trendami rozwoju tzw. Smart City, czyli inteligentnych miast, zmieniają się także przyzwyczajenia ich mieszkańców. Coraz więcej ludzi woli samochody użytkować, niż je posiadać. Dodatkowo poczucie niezależności skłania ich do wynajmu auta dostawczego wtedy, gdy mają taką potrzebę, a nie wtedy, gdy usługodawca transportowy ma czas i możliwości taką usługę wykonać. Nasze pojazdy wynająć można przez 24 godziny na dobę, co również zwiększa elastyczność korzystania z nich – wyjaśnia Magda Piekarczyk, kierownik komunikacji i PR Volkswagen Samochody Dostawcze. – Należy też zauważyć, że dostawcze samochody marki Volkswagen z floty 4Mobility dostępne są zarówno dla klientów indywidualnych, jak i instytucjonalnych.

Grupa innogy, jeden z wiodących europejskich koncernów energetycznych, uruchomiła usługę carsharingową pod marką innogy go!. Oferuje samochody elektryczne BMW i3 także dla biznesu jako sposób na rozbudowę floty pojazdów firmowych. Pilotaż pierwszego  w pełni elektrycznego warszawskiego carsharingu był realizowany w 2018 r. Operator podał, że tylko w ciągu miesiąca odnotował ponad tysiąc najmów aut, a łączny dystans pokonany przez użytkowników usługi wyniósł blisko 15 000 km. Zdaniem innogy pozwoliło to na zmniejszenie emisji szkodliwych substancji w stolicy o 1,6 t. To właśnie korzyści z budowania proekologicznego wizerunku firmy mają być zachętą dla przedsiębiorców do rozbudowy floty o BMW i3 z oferty innogy go!.

Przedsiębiorcy mogą wynająć samochód innogy go! na co najmniej 3 miesiące lub dłużej. W pakiet najmu wliczone są ubezpieczenia AC, OC i NNW, przeglądy serwisowe i techniczne, aplikacja mobilna, a także wsparcie konsultantów całodobowej infolinii i samochód zastępczy w przypadku awarii lub wypadku. Dla zarządzających flotą interesująca może być opcja dostosowania usługi do własnego zapotrzebowania:  np. samochody można wynająć tylko na 5 dni roboczych w tygodniu.

W ramach uzupełnienia oferty dla biznesu, innogy go! proponuje również montaż nowoczesnych stacji ładowania na terenie firmy z wykorzystaniem firmowej instalacji elektroenergetycznej lub doprowadzonej przez innogy go!. Ładowarki można wykorzystywać na potrzeby własne, ale również w celach komercyjnych. Możliwe, że innogy go! udostępni klientom również samochody użytkowe z napędem elektrycznym. Obecnie firma analizuje tę opcje.

Carsharing dobowy: kiedy się opłaca

Model biznesowy firm carsharingowych zakłada wypożyczenia pojazdów wprost z ulicy i to odróżnia współdzielenie od klasycznej wypożyczalni samochodów. Ale rosnąca popularność aplikacji i systemów mobilnych skłania tradycyjne wypożyczalnie do uzupełniania oferty o systemy wygodne dla klientów. Konkurencja ze strony firm carsharingowych modeluje także sposób działania wypożyczalni. Nawet jeśli nie decydują się na klasyczny carsharing, wprowadzają do oferty szereg udogodnień. Przykład to carsharing dobowy Emotis. Firma przekonuje, że carsharing dobowy sprawdzi się wtedy, gdy klient potrzebuje auta na więcej niż 2–3 godziny, w tym również wówczas, gdy chciałby wyjechać poza miasto czy nawet za granicę. 

Samochody Emotis dostępne są na parkingu wypożyczalni i nie blokują publicznych parkingów. Klient może odebrać auto w jednym z 14 oddziałów Emotis w całej Polsce. Ale to nie jedyna możliwość. W każdym z tych miast można zamówić dostarczenie auta pod wskazany adres. W przeciwieństwie do carsharingu minutowego, przy wynajmie dobowym pracownik wypożyczalni jest dostępny zarówno przy wydaniu auta, jak i przy jego odbiorze. Z jednej strony można to uznać za pewną niedogodność, ale z drugiej – klient zyskuje pewność, że nie zostanie obciążony za szkody spowodowane przez wcześniejszego użytkownika. W przypadku wynajmu dobowego auto jest rezerwowane telefonicznie lub przez internet i nie ma obawy, że  gdy nadejdzie czas wyjazdu, klient pozostanie bez samochodu. Zamówione i potwierdzone auto na pewno będzie dostępne, a rezerwacji można dokonać zarówno z dnia na dzień, jak i z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Carsharing na dworcu i lotnisku

Carsharing przy dworcach kolejowych planuje uruchomić PKP SA. Na parkingach dworcowych miałyby stanąć samochody elektryczne, które pozwolą zamiejscowym podróżnym na wygodną komunikację w mieście. Udostępnienie samochodów ma zachęcić do podróżowania koleją, także w celach służbowych. Co ma wyróżniać carsharing kolejowy? Pasażerowie PKP Intercity będą mogli zarezerwować samochód z wyprzedzeniem już przy zakupie biletu. Od pewnego czasu PKP inwestuje również w stacje ładowania pojazdów elektrycznych przy dworcach kolejowych. 

Lotniska to kolejne miejsce dla usług carsharingowych, także realizowanych dla firm. Samochody w pobliżu lotniska udostępnia już Panek. Port Lotniczy Lublin przeznaczył fragment parkingu na strefę Panek CarSharing.

Najpewniej carsharing aut osobowych i dostawczych skierowany do przedsiębiorców będzie się rozwijał, bo firmy mają silną motywację do poszukiwania rozwiązań, które ograniczą koszty działalności. Czy warunkiem współpracy operatorów i biznesu jest oferta atrakcyjna cenowo? Nie należy zakładać, że oszczędności finansowe to jedyny argument dla biznesu – dziś liczy się jeszcze oszczędność czasu i wygoda. Możliwe nawet, że w przypadku elastycznych i łatwych rozwiązań – a to z pewnością zalety carsharingu – biznes nie szuka niskiej ceny.

Autorką tekstu jest Marzena Zbierska. Artykuł ukazał się w magazynie Flota 10/2019.
 

patroni merytoryczni
  • ZPL
  • PGM
  • PSPA
  • PZPM
  • Piszcz i Wspolnicy
  • Partnerstwo dla bezpieczenstwa drogowego
  • SKFS
  • SPRM
  • ITS
  • PZWLP
  • GFP Legal
  • PZPO
ZNAJDŹ NAS: