Utrzymanie pojazdu służbowego w czystości

Auta służbowe na wielu stanowiskach są obowiązkowym dodatkiem pozapłacowym, podnoszącym prestiż i atrakcyjność pracy. Ich utrzymywanie łączy się jednak ze sporymi wydatkami ponoszonymi przez firmy nie tylko na zakup aut, lecz także na ich bieżącą obsługę, w tym utrzymanie samochodów flotowych w czystości.

2019-07-17 12:29:04
Poziom :

Flota firmowa niezależnie od swojej liczebności generuje istotne koszty obciążające budżet. Koszt zakupu, wynajmu długoterminowego czy rat leasingowych, obowiązkowy pakiet ubezpieczeń, usługi serwisowe i podzespoły eksploatacyjne bezpośrednio wpływają na mobilność samochodów utrzymywanych przez firmę. Dokonywania regularnych przeglądów serwisowych wymaga nie tylko gwarancja producenta pojazdów, ale również jasno określone w umowie najmu lub leasingu obostrzenia dotyczące terminowości i technologii przeprowadzanych napraw oraz cyklicznej obsługi serwisowej. Chociażby z tej przyczyny pojazdy odsprzedawane przez użytkowników flotowych w przeważającej większości mogą się pochwalić skrzętnie prowadzoną dokumentacją serwisową i – co istotne – realizowaną przez autoryzowane stacje obsługi.

Przeznaczenie pojazdów

Zgoła odmiennym zagadnieniem jest utrzymywanie firmowej floty w czystości. W tej materii nie znajdziemy jakichkolwiek wytycznych narzuconych na użytkownika flotowego przez aktualnego właściciela pojazdu (np. firmę leasingową). Decydujący głos ma menedżer floty realizujący postanowienia zawarte we flotowej polityce firmy. To tam zawarty jest zbiór podstawowych zasad użytkowania samochodów służbowych przez pracowników zarówno w ramach wykonywania obowiązków zawodowych, jak i w czasie wolnym. Częstotliwość mycia, czyszczenia i innych zabiegów pielęgnacyjnych zależy od przeznaczenia danej grupy pojazdów, sposobu ich użytkowania i szeregu innych zmiennych. Bez względu jednak na to, czy mamy do czynienia z pojazdem dostawczym realizującym dostawy kurierskie, samochodem przedstawiciela handlowego, czy też użytkowanym przez kadrę zarządzającą, firmy przywiązują dużą wagę do utrzymania aut w dobrej kondycji technicznej i wizualnej. Po okresie intensywnej eksploatacji w szeregach floty firmowej – najczęściej równym lub niewiele dłuższym od okresu spłaty leasingu lub umowy najmu – firma wymienia park maszyn na nowy. Kilkuletnie auta trafiają na rynek wtórny, gdzie poza stanem technicznym ogromne znaczenie ma nienaganna prezencja nadwozia i wnętrza auta. Różnica w uzyskanej cenie sprzedaży na rynku wtórnym pomiędzy samochodem z mocno zniszczoną powłoką lakierniczą czy też brudną i wypłowiałą tapicerką a czystym i zadbanym okazuje się zaskakująco duża – w zależności od marki i modelu wynieść może nawet kilkanaście procent.

Niższa wartość na rynku

Spora część pojazdów eksploatowanych przez floty jest oznaczona mniej lub bardziej eksponowanym logo przedsiębiorstwa. To oznacza, że pojazdy każdej firmy są jej wizytówką na drodze, dobrze widoczną dla przechodniów i innych kierowców. Nic więc dziwnego, że odpowiednia prezencja wpływa istotnie na odbiór firmy przez potencjalnych klientów. Nic bardziej nie rzuca się w oczy niż niemyty przez kilka zimowych tygodni samochód z wielką nazwą firmy. Trzeba też pamiętać, że częstym elementem umów najmu długoterminowego jest zapis o odpowiednim poziomie kondycji powłoki lakierniczej pojazdu zwracanego po okresie użytkowania. Wiele firm  wynajmujących pojazdy lub je leasingujących  przewiduje nawet pobieranie dodatkowych opłat, jeśli zwracany pojazd jest w widocznie złym stanie, bo to w oczywisty sposób przekłada się na jego niższą wartość na rynku wtórnym.

Regularna pielęgnacja

Co w praktyce daje regularne czyszczenie pojazdu, karoserii i wnętrza? W czasie codziennej eksploatacji zanieczyszczenia osiadające na karoserii, szybach, uszczelkach i elementach z tworzyw sztucznych są całkowicie normalnym zjawiskiem. Nawet po zaledwie kilkusetkilometrowej podróży drogami szybkiego ruchu przednia część nadwozia będzie oblepiona drobnymi insektami i innymi podobnymi zanieczyszczeniami. Typowo wielkomiejska eksploatacja zostawia  natomiast na lakierze ślady w postaci na przykład drobin asfaltu podrywanych przez koła innych pojazdów, zwłaszcza w upalne dni, lub co gorsza ptasie odchody i sok kapiący z drzew na miejsca parkingowe. Każde z wymienionych zanieczyszczeń bez trudu można usunąć podczas regularnej pielęgnacji auta. Problemy zaczynają się pojawiać, gdy wspomnianej regularności zabraknie. Kilkutygodniowa bądź – co gorsza – kilkumiesięczna przerwa w pielęgnowaniu auta powoduje powstawanie coraz trudniejszych do usunięcia wżerów w powłoce lakierniczej. Wówczas nawet po dokładnym umyciu pozostają na lakierze dobrze widoczne ślady po zanieczyszczeniach. W takich przypadkach skuteczne będą wyłącznie wieloetapowe zabiegi specjalistów – car detailerów – które pochłoną kilkaset złotych (lwią część kosztów stanowią odpowiednie preparaty).

Od polityki flotowej danej organizacji zależą warunki i częstotliwość czyszczenia pojazdów. Ciekawym przykładem są floty oficjalnych importerów pojazdów osobowych, a ściślej parki prasowe utrzymywane dla dziennikarzy. Menedżerowie odpowiedzialni za eksploatację tej części firmowych pojazdów kładą ogromny nacisk na ich nienaganny wygląd. Każdy nowy użytkownik otrzymuje perfekcyjnie przygotowany samochód. Dodatkowo w razie konieczności ponownego przygotowania pojazdu do sesji zdjęciowej czy nagrania użytkownik może skorzystać z karty paliwowej np. Routex i opłacić nią usługę mycia na myjniach automatycznych i ręcznych określonych stacji paliw. Podobną politykę utrzymania czystości prowadzi szereg firm z branży FMCG, których flota jest w ciągłym ruchu. Pracownicy przypisani do konkretnych aut dysponują obowiązkowo kartami paliwowymi. Najczęściej mają także możliwość zapłaty za wybrane programy myjni automatycznych – dzięki temu przy okazji rutynowego tankowania mogą, poświęcając dodatkowe kilka minut, dokładnie wyczyścić swój samochód. Ogromną zaletą opłacania usług mycia kartami paliwowymi jest możliwość kontroli wszystkich kosztów w tym zakresie. Co istotne, pracownik może przygotować samochód na wizytę u strategicznego klienta w dowolnym miejscu i czasie. Zarządca floty ma zaś dostęp do przejrzystego zestawienia częstotliwości, z jaką dany pracownik opłacał myjnię. Niestety – poza niewątpliwymi zaletami, czyli oszczędnością czasu pracowników i elastycznością realizowania usług – w tej metodzie utrzymania czystości floty pojawia się duże ryzyko nadużyć. Pozbawieni bezpośredniego nadzoru pracownicy mogą wykorzystywać wykupione usługi wymienionych myjni na własne potrzeby.

Studia auto detailingu

Kolejną formę utrzymania czystości firmowej floty proponują lokalne studia auto detailingu. Obok rozbudowanej oferty dla klientów indywidualnych przygotowują one rozmaite pakiety dedykowane klientom flotowym. W tym przypadku finalna cena usługi jednostkowej jest wypadkową wielkości floty oraz zakresu i częstotliwości przeprowadzanych zabiegów pielęgnacyjnych. Opieka profesjonalistów przynosi nie tylko fenomenalny efekt wizualny – lakier i elementy plastikowe zyskują fabryczną głębię koloru. Prawdziwa korzyść widoczna jest jednak dopiero przy sprzedaży pojazdu na rynku wtórnym – regularnie zabezpieczana powłoka lakiernicza preparatami specjalistycznymi oraz warstwą wosku zdecydowanie lepiej znosi intensywną eksploatację w trudnych warunkach. Tym samym po okresie użytkowania auto nadal wygląda bardzo dobrze. Docenić należy także indywidualne podejście firm autodetailingowych do każdego klienta. Elastyczny grafik realizacji, usługa door-to-door i faktura zbiorcza na koniec ustalonego okresu rozliczeniowego znacznie ułatwiają współpracę.

Indywidualne podejście do klienta i jeszcze większą wygodę dla użytkownika flotowego zapewnia współpraca z myjniami mobilnymi – parowymi i tradycyjnymi ciśnieniowymi. Po ustaleniu akceptowalnych dla każdej ze stron cen za poszczególne usługi czy pakiety, ich częstotliwość i liczbę obsługiwanych jednorazowo pojazdów firma może przystąpić do współpracy. Co ciekawe, większość myjni mobilnych uniezależniła się całkowicie  od zewnętrznego zasilania w wodę czy energię elektryczną – całe niezbędne wyposażenie jest dowożone pod adres wskazany przez klienta – na przykład na firmowy parking. Szczególnie niewielkim zużyciem wody mogą się pochwalić myjnie parowe. Wysoka temperatura i charakterystyka pracy urządzenia pozwala na operowanie zarówno na zewnątrz, jak i w środku auta. W przypadku myjek ciśnieniowych stosowane są bezpieczne dla środowiska preparaty czyszczące. Preparaty biodegradowalne są spłukiwane prosto do kanalizacji burzowej – chemia czyszcząca marki Kärcher legitymuje się certyfikatem A.I.S.E. Nad jakością  usług, wykonaniem wszystkich zakontraktowanych czynności za każdym razem czuwa przypisany koordynator – osoba odpowiedzialna za współpracę z klientem flotowym, prowadząca rozliczenia według ustalonych zasad. Zależnie od liczebności floty cena mycia karoserii może wynosić 13–15 zł netto.

Pojazd służbowy to nie tylko oznaka prestiżu i dodatek pozapłacowy do pensji pracownika. To przede wszystkim niezbędne narzędzie pracy oraz mobilna wizytówka przedsiębiorstwa. Poruszanie się brudnym, zaniedbanym samochodem nie tylko stawia w złym świetle pracownika, lecz przede wszystkim firmę użytkującą pojazd, na czym finalnie ucierpi jej budżet. Odsprzedając wyraźnie zmęczony pojazd, firma straci kilka czy kilkanaście procent jego rynkowej wartości.

Autorem tekstu jest Maciej Mokwiński. Artykuł ukazał się w Magazynie FLOTA 6/2019.

 

patroni merytoryczni
  • PGM
  • PZPO
  • ZPL
  • Partnerstwo dla bezpieczenstwa drogowego
  • PSPA
  • PZPM
  • SPRM
  • PZWLP
  • ITS
  • SKFS
  • Piszcz i Wspolnicy
  • GFP Legal
ZNAJDŹ NAS: