Pojazdy autonomiczne przyszłością motoryzacji? Wyzwania prawne związane z prowadzeniem pojazdów przez sztuczną inteligencję.

Jeszcze do niedawna pojazdy, którymi kieruje wyłącznie komputer, można było oglądać wyłącznie w filmach. Jednak postęp technologiczny sprawił, że wizja pojawienia się ich na europejskich drogach jest coraz bliższa rzeczywistości. Czy polski porządek prawny jest przygotowany na tak rewolucyjną zmianę w komunikacji?

2019-06-06 12:10:06

Możemy rozróżnić pięć poziomów jazdy autonomicznej, zgodnie ze skalą wprowadzoną przez organizację SAE International (Society of Automotive Engineers)[1]. Pierwszy poziom występuje, gdy w aucie zastosowano systemy wspomagające kierowcę, ale tylko przy wykonywaniu jednej czynności – np. utrzymywanie stałej szybkości jazdy. Na poziomie drugim również mamy do czynienia z systemami wspomagającymi kierowcę, jednak w szerszym zakresie – system potrafi przejąć od kierowcy kilka elementów jazdy (przykładem może być asystent automatycznego parkowania). Kierowca musi jednak cały czas kontrolować to, co się dzieje na drodze. Na poziomie trzecim system może w odpowiednich warunkach całkowicie przejąć kierowanie pojazdem, zaś kierowca nie musi stale nadzorować prowadzenia pojazdu. System potrafi rozpoznać sytuację, w której nie jest w stanie bezpiecznie poprowadzić auta i informuje o tym kierowcę, który powinien niezwłocznie przejąć kierownicę. Na poziomie czwartym stopień automatyzacji jest tak wysoki, że w określonych warunkach (np. na autostradzie) system kontroluje wszystkie aspekty jazdy. Kierowca nie będzie musiał niezwłocznie zareagować na wezwanie do przejęcia kierownicy. Poziom piąty zakłada pełną automatyzację – w pojeździe nie będzie potrzeby montażu kierownicy, jedyne zaś, co będzie musiał zrobić użytkownik, to wskazać, dokąd chce jechać. O ile pojazdy z poziomu pierwszego i drugiego można spotkać na polskich drogach, o tyle dopuszczenie do ruchu pojazdów z poziomu trzeciego i wyżej wymaga zmiany przepisów.

 

Polskie przepisy

Obecnie obowiązujące w Polsce przepisy nie przewidują możliwości kierowania pojazdem przez maszynę. Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym pojazdem ma kierować kierujący. Wprawdzie w definicji kierującego nie zawarto stwierdzenia, że ma to być człowiek, jednak wynika to z pozostałych przepisów, nakładających na kierującego chociażby obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa. Obecny kształt przepisów wyklucza więc możliwość dopuszczenia do ruchu pojazdów już z trzeciego poziomu jazdy autonomicznej, z wyjątkiem jazd testowych. Zeszłoroczną nowelizacją przepisów prawa o ruchu drogowym wprowadzono bowiem regulacje pozwalające na testowanie pojazdów autonomicznych na drogach publicznych. Wprowadzono również definicję pojazdu autonomicznego, za który uznano pojazd samochodowy wyposażony w systemy sprawujące kontrolę nad ruchem tego pojazdu i umożliwiające jego ruch bez ingerencji kierującego, który w każdej chwili może przejąć kontrolę nad tym pojazdem. Aby móc testować pojazdy autonomiczne na drogach publicznych, trzeba jednak spełnić kilka warunków –  w szczególności wymagania bezpieczeństwa – i uzyskać odpowiednie zezwolenie.

W Polsce obowiązują również przepisy konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym z 1968 r. Konwencja w swoim pierwotnym brzmieniu przewidywała konieczność posiadania przez każdy pojazd kierującego, jak również obowiązek stałego panowania przez kierującego nad pojazdem. Zmiana konwencji, która weszła w życie 23 marca 2016 r., umożliwiła wprowadzenie systemów wspomagających prowadzenie pojazdu, jednak pod warunkiem że kierowca będzie mógł w każdym momencie takie systemy wyłączyć lub przejąć nad nimi kontrolę. Zmiana konwencji, mimo że jest niewątpliwie krokiem ułatwiającym rozwój pojazdów autonomicznych, nie przewiduje obecnie dopuszczenia do ruchu pojazdów w pełni autonomicznych.   

 

Zapisy unijne

Na potrzebę przyjęcia unijnych przepisów regulujących kwestię rozwoju pojazdów automatycznych i autonomicznych zwrócił uwagę Parlament Europejski w swojej rezolucji z dnia 16 lutego 2017 r. zawierającej zalecenia dla Komisji w sprawie przepisów prawa cywilnego dotyczących robotyki. W rezolucji podkreślono, że przemysł motoryzacyjny najpilniej potrzebuje skutecznej Unii i określonych na poziomie międzynarodowym zasad, które pozwoliłyby zapewnić transgraniczny rozwój pojazdów automatycznych i autonomicznych. Co ciekawe, według Parlamentu Europejskiego transport autonomiczny nie powinien ograniczać się do  pojazdów prywatnych, a powinien objąć zarówno transport drogowy, kolejowy, wodny jak i lotniczy, w tym pojazdy, pociągi, statki, promy, statki powietrzne i drony, a także wszystkie przyszłe formy rozwoju i innowacji w tym sektorze. W konsekwencji w przyszłości moglibyśmy mieć do czynienia między innymi z autonomicznymi ciężarówkami czy pociągami, co niewątpliwie zrewolucjonizowałoby transport towarów.

 

Zagrożenia

Z ruchem pojazdów autonomicznych, tak jak z ruchem pojazdów kierowanych przez ludzi wiążą się również zagrożenia. Głośny na całym świecie wypadek z udziałem testowego pojazdu autonomicznego z floty firmy Uber, w wyniku którego śmierć poniosła kobieta, był przyczynkiem do dyskusji na temat odpowiedzialności za wypadki spowodowane przez pojazdy autonomiczne. Czy odpowiedzialność miałaby ponieść osoba siedząca za kierownicą? Co jednak w sytuacji, gdy wypadek byłby spowodowany przez błąd systemów kierowania pojazdem, któremu osoba będąca za kierownicą nie mogła zapobiec? Jak wyglądałaby odpowiedzialność za wypadki spowodowane przez pojazdy, w których nie byłoby kierownicy, a cały ruch byłby sterowany komputerowo? Czy w takim przypadku odpowiedzialność spoczywałaby na producencie pojazdu lub producencie oprogramowania? Te pytania pozostają na razie bez odpowiedzi, gdyż obecnie brakuje norm prawnych w tym zakresie. W każdym razie wydaje się, że przyjęte w przyszłości rozwiązania dotyczące odpowiedzialności za zdarzenia drogowe nie powinny ograniczać form odszkodowania oferowanego osobie poszkodowanej ze względu na to, że przyczyną szkody był wyłącznie czynnik pozaludzki. Zwrócił już na to uwagę Parlament Europejski we wspomnianej wyżej rezolucji z dnia 16 lutego 2017 r.

Obecnie obowiązujące w Polsce przepisy umożliwiają stosowanie przez kierowców  jedynie systemów wspomagających jazdę, nie dają jednak możliwości poruszania się na drodze pojazdom autonomicznym (z wyjątkiem jazdy testowej). Ich dopuszczenie do ruchu będzie wymagało zmiany przepisów krajowych oraz międzynarodowych. Jednak biorąc pod uwagę ogromne wsparcie finansowe Unii Europejskiej, która przeznaczyła na badania naukowe i innowacje w dziedzinie pojazdów zautomatyzowanych 300 mln euro w latach 2014–2020, a także plany wprowadzenia na rynek pojazdów z poziomu 3 i 4 już w 2020 r., można się spodziewać, że wymusi to dostosowanie przepisów do nowej rzeczywistości. 

 

 
patroni merytoryczni
  • SPRM
  • PZPO
  • Partnerstwo dla bezpieczenstwa drogowego
  • Piszcz i Wspolnicy
  • PZPM
  • PSPA
  • ITS
  • SKFS
  • PZWLP
  • GFP Legal
  • PGM
  • ZPL
ZNAJDŹ NAS: