Warto skupić się na szkoleniach i samorozwoju

Rozmawiamy ze Sławomirem Wajsem, Ekspertem Flotowym 2018.

2019-02-11 11:01:29

Rok 2018 zakończyłeś wielkim sukcesem – zdobyłeś tytuł Eksperta Flotowego 2018, pokonując w bezpośrednim wyścigu o to miano ponad 580 oponentów. Zanim jednak przejdziemy do tego tematu, powiedz, jak wyglądały początki Twojej kariery w świecie Car Fleet Managementu?

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że cała moja dotychczasowa kariera większym lub mniejszym stopniu związana jest z Car Fleet Managementem. Moje pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywałem w zakładzie ubezpieczeń, gdzie poznałem prawne i proceduralne aspekty ubezpieczeń, szczególnie ubezpieczeń komunikacyjnych. Pracowałem w kilku obszarach, jednak najbardziej zapadła mi w pamięć praca w dziale assistance. Praca w tym obszarze wymaga od operatora szybkości w działaniu, jak również kreatywności w poszukiwaniu rozwiązania, w przypadku kiedy standardowe działania nie wystarczają, aby zrealizować pomoc kierowcy na drodze. Dziś moja wiedza ubezpieczeniowa i doświadczenia z nią związane procentują, ponieważ wykorzystuję je w codziennych obowiązkach, choć ze względu na zachodzące zmiany ta wiedza wymaga aktualizacji.

Dlaczego wybrałeś akurat tę profesję?

Odpowiedź w moim przypadku jest bardzo prosta. Z wykształcenia jestem ekonomistą, a jeśli uwzględnimy do tego moje zainteresowanie motoryzacją, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej – majsterkowania, decyzja odnośnie do profesji była niejako naturalna, bo łączy oba te elementy.

Co takiego jest w zarządzaniu flotą, co sprawia, że chcesz się rozwijać w tej dziedzinie?

Zarządzanie flotą jest złożoną profesją. Fleet manager powiem posiadać wiedzę z różnych dziedzin (m.in. z zakresu budowy i eksploatacji samochodów; znać regulacje prawne, podatkowe i ubezpieczeniowe w funkcjonujące w otoczeniu floty), posiadać zdolności analityczne oraz umiejętności interpersonalne. Uwzględniając to wszystko, dochodzimy do wniosku, że praca fleet managera nie jest monotonna, bo pracujemy w biurze i poza nim, jej charakter nie pozwala nam się nudzić, a na dodatek wymaga od nas rozwoju, aby prawidłowo i sprawnie wykonywać swoje zdania. Po prostu robię to, co lubię.

Obecnie pracujesz w PGNiG, gdzie pełnisz obowiązki specjalisty ds. zarządzania flotą. Jak dużym car parkiem zarządzasz? Co należy do Twoich głównych obowiązków?

Flota całej naszej firmy liczy ponad 1000 pojazdów od DMC do 3,5 t, natomiast jeśli chodzi o Centralę PGNiG, czyli miejsce, gdzie pracuję, moim głównym przedmiotem zainteresowania jest nasz park, liczący obecnie około 80 samochodów. Moje główne obowiązki polegają na administrowaniu systemem do zarządzania flotą oraz administrowaniu oprogramowaniem dedykowanym do urządzeń GPS zamontowanych w naszych pojazdach. Do tego nie sposób nie wspomnieć o cyklicznym raportowaniu w zakresie floty, jak również zadaniach związanych z pozyskaniem (sprzedażą) samochodów. Oprócz tego, jak każdy fleet manager, wspieram naszych użytkowników w sprawach związanych użytkowaniem samochodów, czyli kwestiach dotyczących serwisu bądź napraw, koordynuję proces likwidacji szkód, a także wspieram zespół w bieżących zadaniach.

Wiele mówi się niskoemisyjności, elektryfikacji floty, mobilności. To Twoim zdaniem hasła mówiące o tym, w jakim kierunku zmierza światowa motoryzacja, zwłaszcza w ujęciu B2B? Jakie są Twoje przewidywania co do zmian, które zajdą w branży w ciągu najbliższych 5-10 lat?

Ciągły rozwój technologiczny i wzrost dbałości o środowisko naturalne wśród społeczeństwa mają i będą mieć przełożenie na branżę samochodową, a rynek flotowy po obydwu stronach (i nie tylko B2B) będzie musiał dostosować się do tych zmian. Z jednej strony przed branżą automotive będą stały coraz bardziej rygorystyczne normy dotyczące emisji spalin, a zapewne kiedyś zeroemisyjność, kolejne wymogi dotyczące bezpieczeństwa, cyfryzacja, autonomizacja, ale równolegle z drugiej strony rynku powinien pojawić się klient, którego będzie stać na zakup ekologicznego auta lub skorzystanie z innej usługi, która zapewni mu mobilność. Rozwój technologiczny i, co za tym idzie, rozwój motoryzacji, jest kosztowny (R&D, infrastruktura), dlatego jest wspierany przez rządy nawet w wysoko rozwiniętych państwach – i właśnie tam te zmiany najbardziej widać.

Moim zdaniem jednak większą rolę w branży na przestrzeni najbliższych 5-10 lat odgrywać będzie niskoemisyjność rozumiana jako pojawienie się na rynku jeszcze bardziej „czystych” samochodów napędzanych konwencjonalnymi paliwami i rozwój aut na paliwa alternatywne. Na zauważalną w wymiarze globalnym i odczuwalną w aspekcie środowiskowym elektryfikację floty przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, co oczywiście nie znaczy, że motoryzacja w dłuższym okresie nie zmierza ku niej. Wydaje mi się, że większym wyzwaniem dla elektryfikacji samochodów w perspektywie kilkunastu lat nie będzie już ich zasięg i dostępność (koszt) EV, lecz rozbudowanie infrastruktury ładowania do takiego stopnia, że będzie w stanie obsłużyć wszystkie jeżdżące elektryczne pojazdy – ale obym się mylił.

Zarządzanie firmowymi pojazdami to trudny zawód. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i chłonąć informacje z bardzo wielu źródeł. Nowości rynkowe, premiery produktowe, rynki finansowe i zmiany prawno-podatkowe – to tylko wierzchołek góry lodowej. Jak radzisz sobie z wielością informacji i ich przetwarzaniem na Twoją korzyść?

Tak jak wspomniałeś na wstępie, ilość i wielkoobszarowość zadań w obszarze floty wymaga od zarządzającego, aby te zadania w pierwszej kolejności odpowiednio priorytetyzował, a następnie realizował je jak najsprawniej w oparciu o posiadaną wiedzę i doświadczenie. Dlatego w pierwszej kolejności skupiam się na realizacji tych zadań, które nie wymagają ode mnie szukania nowego rozwiązania i bazują na posiadanej wiedzy, można powiedzieć, że to zadania stricte administracyjne. W sprawach finansowo-podatkowych przydatne okazuje się moje wykształcenie. Przy realizacji zadań bardziej złożonych, często analitycznych, które odnoszą się do precyzyjnej wiedzy branżowej lub technicznej, posiłkuję się własnymi materiałami, zgromadzonymi podczas licznych szkoleń flotowych, oraz korzystam z informacji zamieszczonych na portalach branżowych bądź nawet społecznościowych. W sytuacji kiedy moje zasoby wiedzy okazują się niewystarczające, szukam pomocy wśród znajomych i partnerów z branży, których miałem przyjemność spotkać na swojej drodze zawodowej. Nieoceniona jest również wiedza i długoletnie doświadczenie osób z mojego zespołu, uwzględniające procedury panujące w organizacji oraz specyfikę naszej floty samochodowej. Zawsze kluczowe jest dla mnie także poznanie i zapamiętanie źródła, z którego będę mógł w miarę potrzeby w przyszłości uzyskać daną informację.

Jak ważny jest proces edukacji i samodoskonalenia się w Twojej profesji? Co należy robić, aby pozostawać „na czasie”, być innowacyjnym i dobrze przygotowanym w tej branży?

Planując i podejmując działania nie tylko w obszarze fleet managementu powinniśmy być w świadomi (przynajmniej w części) nadchodzących zmian w otoczeniu, w jakim funkcjonuje nasza branża. W oparciu o taką wiedzę już podstawowa analiza potencjalnych szans i zagrożeń może nas uchronić przed podjęciem niewłaściwej decyzji. Dlatego śledzenie aktualnych i potencjalnych zmian i trendów na rynku motoryzacyjnym, ubezpieczeniowym, zmian prawno-podatkowych oraz innych zmian odnoszących się do floty samochodowej jest bardzo ważne. Aby być „na czasie”, korzystam z branżowych portali – tam takie informacje najszybciej trafiają, staram się również jak najczęściej uczestniczyć w targach czy innych eventach motoryzacyjnych, podczas których można wiele dowiedzieć się na temat nowych modeli samochodów i nowinek technicznych w nich zastosowanych. Oczywiście nie mogę zapomnieć o projekcie edukacyjnym Ekspert Flotowy, dedykowanym dla osób zajmujących się zarządzaniem flotą samochodową. Zarówno uczestnictwo w szkoleniach stacjonarnych, jak i portal projektu dostarcza uczestnikowi mnóstwa branżowej wiedzy.

Wygrałeś szóstą, największą jak dotychczas, edycję Eksperta Flotowego. Skąd dowiedziałeś się o projekcie, z jakimi planami i założeniami do niego przystępowałeś i kiedy tak naprawdę zaczęła się Twoja przygoda z projektem?

Pierwszy raz usłyszałem o projekcie Ekspert Flotowy podczas uczestnictwa w Wielkim Teście Flotowym odbywającym się Modlinie w maju 2017 r. Wówczas miała miejsce inauguracja kolejnej edycji projektu. Zaciekawiła mnie tematyka szkoleń, jakie przewidywała ta edycja, chciałem poszerzyć swoją wiedzę, poznać nowych ludzi i wymienić z nimi swoje doświadczenia, dlatego od razu zgłosiłem swój udział w projekcie. Nie bez znaczenia była również możliwość bezpłatnego udziału w sześciu całodniowych szkoleniach obejmujących w większości tematykę flotową, a także kompetencje miękkie przydatne w pracy. Po zakończeniu szkoleń podszedłem do rozwiązania testów eliminacyjnych, wówczas, ku mojemu zdziwieniu, awansowałem do półfinałowej 30, to był przełomowy moment.

Jesteś najlepszym z grona ponad 580 specjalistów zarządzających flotą w tym kraju. Jakie to uczucie, gdy poziom Twojej wiedzy i kompetencji jest certyfikowany na tak wysokim poziomie? Jak ten sukces odebrany został przez Twoich przełożonych?

To bardzo przyjemne uczucie, szczególnie kiedy pierwsze emocje po ogłoszeniu wyników opadły i uświadomiłem sobie, że czas i wysiłek poświęcony na szkolenia i repetytorium wiedzy flotowej zaprocentował nie tylko w pracy zawodowej, ale przede wszystkim został doceniony w sferze medialnej. Moi przełożeni byli według mnie w mniejszym stopniu zaskoczeni moim sukcesem niż ja sam. Oczywiście mój wynik został doceniony, zostałem wyróżniony na forum naszej organizacji, zbierając przy okazji liczne gratulacje i wyrazy uznania.

Czy tegoroczna edycja Eksperta Flotowego spełniła Twoje oczekiwania? Jakie elementy uznajesz za najtrudniejsze?

Porównując edycję projektu z 2017 do edycji ubiegłorocznej, mogę stwierdzić, że z roku na rok zarówno testy eliminacyjne, jak i rozgrywka finałowa jest coraz trudniejsza. Przystępując do kolejnej edycji, przeanalizowałem swoje poprzednie wyniki z poszczególnych etapów, tj. testów eliminacyjnych i samego finału, dochodząc do wniosku, że aby odnieść sukces, należy skupić się w głównej mierze na zdobywaniu i poszerzaniu wiedzy teoretycznej związanej z zarządzaniem flotą. Dlatego kluczowe będzie uczestnictwo w szkoleniach, które są dodatkowo punktowane w rankingu i zwiększają szanse na najlepszy wynik w testach eliminacyjnych, a tym samym awans do finału. Zdecydowanie najtrudniejszym etapem był test finałowy, w którym pytania odnosiły się do bardzo precyzyjnej wiedzy, zarówno tej technicznej, jak i do zmian prawno-podatkowych, które dopiero miały wejść w życie. W rozgrywce finałowej obawiałem się prób dynamicznych, ponieważ w poprzedniej edycji ten element w moim wykonaniu nie był najlepszy, a bez dobrego wyniku z tej części nie można liczyć na końcowy sukces. Czy projekt spełnił moje oczekiwania? Oczywiście! Moim głównym celem było poszerzenie swoich kompetencji zawodowych oraz zweryfikowanie ich w odniesieniu do pozostałych uczestników projektu, co, jak widać, zrealizowałem w pełni. Dziękuję organizatorom za kolejną wymagającą edycję i za nagrody dla laureatów.

Fleet manager, który chce osiągnąć sukces w swojej profesji, powinien...

Każdy, kto decyduje się za taki zawód, powinien wybrać go świadomie, kierując się także tym, co go ciekawi, co znacząco ułatwi dalszą ścieżkę rozwoju, bo, jak wiadomo, najlepiej łączyć codzienne obowiązki z zainteresowaniami. W pracy, chcąc nie chcąc, będzie miał szeroki zakres obowiązków, więc żeby je wszystkie zrealizować, powinien być elastyczny i wykraczać czasami poza przejęte schematy i procedury, które i tak wszystkiego nie są wstanie uregulować.

Powinien być świadomy tego, że każda flota samochodowa ma odrębną specyfikę w odniesieniu do organizacji, w której jest wykorzystywana, dlatego wprowadzanie w niej nowych rozwiązań wymaga zawsze dokładnej analizy. Zmiany, które chcemy wdrożyć, nie powinny być kopiowane z innej firmy, lecz opracowane i dostosowane na nowo. Warto stosować zasadę, że najważniejszym mianownikiem każdego fleet managera jest bezpieczeństwo użytkowników, a mobilność i optymalizacja kosztów są drugorzędne. Trzeba też być świadomym, że rozwój fleet managera poprzez uczestnictwo w szkoleniach branżowych, śledzenie trendów rynkowych i samorozwój ułatwiają dostosowanie się do nadchodzących zmian w tej profesji, która – jak zauważono – od kilku lat z „administratora floty” zmienia się w zawód o dużo większych kompetencjach analitycznych.

Wywiad ukazał się w Magazynie FLOTA 1-2/2019

 

patroni merytoryczni
  • ZPL
  • PZPM
  • GFP Legal
  • PZWLP
  • SKFS
  • Partnerstwo dla bezpieczenstwa drogowego
  • PGM
  • PZPO
  • PSPA
  • SPRM
  • Piszcz i Wspolnicy
  • ITS
ZNAJDŹ NAS: